Navigator

Pewien rybak zniósł złowione w czasie ciężkiego dnia pracy ryby na targ. Siada na plaży i spogląda
na morze. Naraz podchodzi do niego turysta: - Dlaczego nie jest pan na morzu? – Złowiłem tyle, ile
potrzebuję, i teraz odpoczywam – odpowiada rybak. – Niech pan zacznie łowić więcej. Mógłby pan sobie
wtedy kupić kuter i zatrudnić pomocnika. Gdyby wypływał pan na połów dwukrotnie w ciągu dnia, mógłby
pan zarabiać czterokrotnie więcej! Wkrótce miałby pan swoich pracowników, restaurację rybną, a może
nawet i fabrykę konserw! – Ale po co? – pyta rybak. – Bo potem nie musiałby pan nic robić. Mógłby
pan tutaj siedzieć cały dzień i beztrosko wpatrywać się w morze! – Ależ ja właśnie to robię!

 

Michał Bardel, Dokąd pędzi wóz

losuj
2977
3
3301
wdesk 2015 © ks. Eugeniusz Burzyk
Klik
Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej: Polityka cookies